KINO AZJATYCKIE RULEZ ! - Sex is Zero
luty 14, 2008 autor grz3chu
Sex is Zero (Korea Południowa 2002)
- reżyseria: Je-gyun Yun
- obsada: Ji-won Ha, Jun-gyu Park
- gatunek: komedia
Zabawna opowieść o grupce szkolnych przyjaciół i ich przeżyciach seksualnych. W filmie w dowcipny sposób ukazany jest dramat głównego bohatera - Eun’a, który zakochany jest w jednej z najpiękniejszych dziewczyn w szkole. Eun próbuje zwrócić na siebie jej uwagę jednak ona nie darzy go szczególnym entuzjazmem. Jakby tego było mało Eun daje się przyłapać w niefortunnych lub zawstydzających sytuacjach, których świadkiem jest obiekt jego zainteresowań. Do tego wszystkiego dochodzi obecny partner dziewczyny i nie opuszczający Euna na krok pech…pech z dużym poczuciem humoru.
Jest to jakby koreańska odpowiedź na amerykański tasiemiec zwany “American Pie”. Tutaj także jest grupka młodzieży (należąca do swoistego fight clubu), która postanawia skończyć z bycia prawiczkami. Film charakteryzuje naprawdę hardcore’owy humor w stylu jajecznicy zrobionej ze spermy… Już wiecie jaki to jest humor. Sex is Zero bazuje również na humorze sytuacyjnym i nie raz, nie dwa przyjdzie nam zobaczyć jak główny bohater zostaje przyłapany w dwuznacznych sytuacjach xD
W filmie jest dużo scen erotycznych, głównie scen seksu, ale też i wiele masturbacji ;D Naprawdę tyle masturbacji to nawet w pornolach nie widzieliście i zajebista scena z gumową lalą xD
Nie wiedzieć czemu, gdzieś tak w połowie filmu reżyser razem ze scenarzystą podejmuje odważny krok i zamienia ten film w dramat dotykający problemu aborcji, po czym znowu wraca do hardcore’owego humoru. Hmm…
Jeśli komuś odpowiada tego typu humor i erotyka, to niech uderza w jeden z najzabawniejszych filmów Made in Asia jaki widziałem.
Ocena: 9+\10

“Naprawdę tyle masturbacji to nawet w pornolach nie widzieliście i zajebista scena z gumową lalą xD”
—-
yyyy no i? to ma mnie przekonać do tego tytułu? niesmaczne :P
Może na papierze to tak wygląda, ale w filmie jest przezabawne ;)
… czyli podruba marnego American Pie z Japońcami, kreowanymi na takich Amerykańców …
nie dam rady pewnie obejrzeć to sobie podaruje.
“jajecznicy zrobionej ze spermy” i do tego bułkake z masełakiem?
—
widzę, że smaczne śniadanka ktoś lubi
Grzechu “I am legend” oceniłeś na 6/10 jak dobrze pamiętam, a to gówno debilne na 9/10. Co w tym zabawnego? To jest żenujące.
Tak na polu kretyńskich komedii ten film to wzór ;)
Jeżeli to jest podobne to amerykańskiego tasiemca to raczej sobie odpuszczę..
Grz3chu to fan japońskiego kiczu, i to wielki. Ja zapewne nie dałbym temu filmowi więcej niż 7;)(wole American Pie)
Jak mówi że śmieszne to pewnie śmieszne. Nie znacie się. Jak zobacze to u siebie w wypożyczalni to na pewno wezmę.
to jest naprawde swietny film,ogladalem krocie komedii bo jestem ich fanem a ten film ma w sobie cos co go moze upodabniac do AP ale niejest jego koreanskim odpowiednikiem,jest naprawde inny od wsz co ogladalem,w tym filmie moze wsz cie zaskoczyc i trzeba uwaznie go ogladac
eee, gadanie film jest zajebisty tak jak 2 cześć, i moim zdaniem lepszy od American Pie i wcale nie jest to podróba…