Na najnowszą część FF europejczycy czekali bardzo długo. Mam nadzieję, że to się zmieni w erze next-genów. Czy spełniła pokładane w niej nadzieję ? Czy zmiany wyszły grze na dobre ? Czy gra zaspokoiła fanów serii takich jak ja ?

FABUŁA i POSTACI
Od razu przechodzę do największego minusa gry. Nie wierzyłem, nie wierzyłem tym wszystkim forumowym krzykaczom i recenzentom, że fabuła w tej grze, tej serii może być nudna. A jednak! Po kapitalnej początkowej stawce CG miałem jeszcze nadzieję, jednak ta została rozwiana po niecałych 20 godzinach spędzonych w świecie Ivalice.
Historia jest mocno, że tak powiem “starwarsowa”. Księżniczka (Leia ?), córka króla Dalamasci zostaje przywódczynią ruchu oporu skierowanego przeciwko najeźdźcom z Arkadii (Imperium ?). Poznaje urodziwego (:P) chłopca – Vaana (Luke Skywalker ?), którego największym marzeniem jest bycie pilotem. Wspólnie z nim i z innymi przyjaciółmi wspólnie stawią czoło najeźdźcom.
Później pojawią się także fachowi “sędziowie” Arkadii, którzy designem przypominają Dartha Vadera…
Z początku jest fajnie i epicko, ale ktoś ze Square ograł za dużo cRPGów i dalej gra przejmuję wszystkie cechy tamtego gatunku…jest nudno, nieciekawie, nijako. Jedyną osobą, która wydaję się zainteresowaną tym co się dzieję jest księżniczka Ashe, która kiedy tylko może wzdycha i prawi chwytające za serce (…za nóż raczej :P) moralne, wzniosłe gadki. Mógłby z niej być niezły materiał na żonę Vaana, co by razem powzdychali do siebie, ale…jest to jedyny “fajnal” w którym nie uświadczycie wątku miłosnego!! Powaga!
Do drużyny w niedługim czasie przyłączają się powietrzni piraci: seksowna Fran i Balthier (Chewbacca i Han Solo ?), którzy to są poszukiwani przez łowcę nagród (Boba Feet ?). Dalej mamy Bascha: honorowego, szlachetnego i zawsze poważnego wojownika Dalamasci, którego pech chciał posądzono o zdradę no i oraz Penelo – przyjaciółkę Vaana.
Niestety z postaciami nie za bardzo idzie się związać emocjonalnie, bo ich rola i historia są potraktowane mocno po macoszemu. A szkoda, bo piraci czy Basch na pewno mają ciekawe życiorysy.
Jeśli idzie o design postaci to mój osobisty ranking wygląda tak:
1. Fran – seksowna króliczyca, bardzo pociągający głos i stringi na pupie :P
2. Balthier – cwaniaczek z niezłym akcentem
3. Basch – myślałem, że postawię go obok Snake’a i Kratosa bo wyglądał mi na madafakę
4. Penelo – fajna laska, ale nic więcej nie mogę o niej napisać
5. Asche – ahh te jej westchnienia, wyluzuj mała ;D
6. Vaan – brrr…młody, zniewieściały pedał z klatą na wierzchu :/ blee…
Do drużyny w trakcie gry moga przyłączać się inne postaci tzw. Guesty. Nie można nimi sterować, ale mozna nadawać im pozytywne statusy, leczyć itp.

SYSTEM GRY
Gra się rózni tak od poprzednich części jak choćby Resident Evil 4 od swoich poprzedników. Zapomnijcie o denerwujących walkach na tury (hurrrrra!). Do FF wkroczył system znany z cRPGów – aktywna pauza. Można w dowolnym momencie zatrzymać grę i wydać polecenia drużynie. Każdy z wrogów jest też widzialny i nie wyłazi nie wiadomo skąd. Bardzo dobry ruch ze strony Square, bo pewnie każdego wkurzało to, że gdy chciał się dostać do z pozoru niedaleko położonego miejsca, musiał stoczyć kilkanaście walk z przeciwnikami “wyłażącymi z podziemi”.
Dalej mamy kolejną nowości świeżość: Gambit System. Co to takiego ? Określone wzory zachowań dla naszych postaci. Jest multum możliwości np. Automatyczne “włączenie” czaru Cure na postaci, których HP spadnie do stanu krytycznego, automatyczne zdejmowanie negatywnych statusów, atakowanie w pierwszej kolejności wroga z największą ilością HP. Możliwości jest od groma i dobre ich przydzielenie pod każdą postać na pewno przyda się w walce.
Licencje to taki odpowiednik Sphere Grid z FFX. Każda postać ma tablice licencji z jednakowo położonymi prostokącikami do “kupienia” za punkty zdobyte na wrogach (zazwyczaj dostaję się 1 punkt licencji). Co się odblokowuje na tych “prostokącikach” ? Wszystkie techniki, czary, bronie, przedmioty, espery czy quickeningi. W nowym “fajnalu” to Ty decydujesz jaką stworzysz postać, nie ma klas postaci ani profesji. Każda postać może być niezastąpiona (czarny mag, wojownik) lub też dobra we wszystkim.
Quickeningi, czyli tutejsze Limity są jak najbardziej. Każda z postaci ma po 3. Odpala je się wtedy, gdy ma się pełny pasek MP. Można walnąć nawet całą serię Quickenigów jak ktoś ma niezły refleks, bowiem gdy jeden jest wykonywany, to na dole jest imię każdej postaci w obecnej drużynie (max 3), a obok niego Quickening jakiego może wykonać i przycisk geometryczny jaki trzeba nacisnąć aby go aktywować. Mój rekord to 17 Quickeningów pod rząd jak na razie. Gdy uzbiera ich się odpowiednia ilość to aktywuję się mega-quickening rażący wszystkich przeciwników!
Espery to nieodłączyny element każdego FF. Tak jak i w poprzedniej częśći jest kilka, których zdobycie jest wymuszone przez fabułę, inne trzeba znaleźć i pokonać. Niestety tylko wyglądają czadersko i mają genialne animację ataków, jednak w walce rzadko z nich korzystam, bo bardzo szybko giną…

GRAFIKA
Jest ładniej niż w FFX, ale widać, że PS2 już niewiele może. Miasta są przepiękne i tętnią życiem, ale jaskinie, podziemia i inne miejsca gdzie można napotkać wrogą są strasznie puste. Niestety tych zapierających dech w piersiach miast jest nie wiele.
Postacie są znacznie bardziej szczegółowe: falują im włosy na wietrze, błyskotki na szyjach się bujają…to widać! Tylko ten cień pod nimi…ehh…szkoda pisać.
To co rozwala to animacja ataków Esperów i Quickeningów. No istny odjazd. Grafika jak na next-genach! Poważnie! Coś niesamowitego i efekciarskiego do potęgi, coś co trzeba zobaczyć na własne oczy!

MUZYKA i DŹWIĘK
Większość pewnie narzeka na muzę w tej części. Fakt, jest masa nieprzyjemnych budzących politowanie kawałków, ale są też mocne utwory symfoniczne. Mnie cały soundtrack pasuję i lubię go słuchać.
Głosy postaci są średnie. Żaden lektor się wybitnie nie wyróżnia. Fran ma świetny seksowny głos, a Balthier brytyjski akcent. reszta nie jest warta wspominania.
Tradycyjnie dla serii w trakcie chodzenia po menusach słyszymy to samo co zwykle, może troszkę zmienione pipczenie :P

BAJERKI
Jest jeden warty wspomnienia. Są to Hunty, czyli polowanie na panoszące się po Ivalice stwory za które jest zawsze cenna nagroda. Pojedynki z początku są łatwe, ale im dalej tym trudniej, a HP ostatnich sięga…milionów punktów. Wpierw trzeba znaleźć ogłoszenie w tawernie, a następnie poszukać zleceniodawcę, który skaże drogę do przeciwnika. Niektóre wystarczy znaleźć, a na inne znaleźć sposób, aby się pojawiły np. jeden wymaga tego, aby drużyna składała się tylko z kobiet.
PODSUMOWANIE: To “fajnal” – trzeba mieć, trzeba zagrać.
Plusy:
- system
- zmiany dobre dla serii
- hunty
- efekciarstwo specjalnych ataków oraz esperów
- jak zawsze wstawki CG – bezkonkurencyjne
- muzyka
- nie nudzi się – ani trochę!
- grafika
Minusy:
- fabuła słaba jak na tą serie :(
- postacie, głównie design
- brak wątku miłosnego
- niektóre irytujące kawałki z soundtracka
.jpg)
5 punktów za pupę Fran ;) Albo 10!
Moim zdaniem Vaan jest full seksi!
metatron -> odjąć czy dodać ;) ?
Na razie o grze nic nie mogę powiedzieć :) Ale raczej w nią zagram ^^
FF mnie nie pociąga…chociaż może kiedyś zagram.
Widać, że fan N+ poniżej 9.0 nie schodzi xD
Grz3chu > Co jest? 9.3 nudnemu RPG? Nie kumam.
Mam, ale jeszcze nie grałem :P
graczu.pl -> fabuła jest nudna do potęgi, nic się nie dzieję i w ogóle ssawa. Rozgrywka jest za to świetna i mógłbym chodzić po Ivalice i pakować postacie w nieskończoność.
A mnie się bardziej podoba Penelo… Grz3chu, ile zajęło Ci ukończenie tej gry? Za miesiąc się za nią zabieram (do tego czasu będzie leżeć w mojej szufladzie… oby).
98 godzin
Exchange is the lifeblood, not only of our economy, but of civilization itself. ,